trochę spokoju

Nadia wydziera się ze swojego pokoju:

  • maaaamoooo!
  • ciszej! co jest?
  • chodź mnie przytulić!

    to idę.
    trochę się przytulamy, trochę łaskoczemy, ona traci przewagę w tych przepychankach i zaczyna piszczeć na cały głos
  • Nadia, ciszej!
  • czemu?
  • tata śpi na dole, chciał mieć trochę spokoju…
  • no i co z tego? ja też chciałam, ale urodził się Kacper

duże dzieci o małych dzieciach

rozmawiamy sobie z Nadią:

  • mamo, a wiesz dlaczego małe dzieci płaczą w nocy?
  • dlaczego?
  • bo chcą powstrzymać rodziców o urodzenia nowego dziecka
  • ahahahaha! tak myślisz?
  • no
  • a ja myślę, że to dlatego, że czują się samotne i potrzebują mamy…. wiesz, zanim się urodziły przez dziewięć miesięcy były w przytulnym brzuchu, gdzie zawsze było ciepło, nie były nigdy głodne, pływały sobie jak w basenie….
  • no taaak….
  • a teraz budzą się w nocy, bo jest im mokro, albo zimno, albo są głodne i płaczą….
  • hmmmmm….
  • a że nie umieją mówić to nie wiadomo o co im chodzi…
  • no i dlatego robi się full pakiet!